18.07.2010

Opalacz i chłopska balia w stylu glam.


Słońce praży, a raczej prażyło wczoraj, a wiadomo, przy 35 stopniach nawet babcina miednica wydaje się być wybawieniem.
Przy okazji mieliśmy wszyscy trochę radości;)

***

Opalacz (uwielbiam to cudowne zapomniane słowo) M&S (lump, totalny wintydż)
łańcuchy: lump
kwiatek: camaieu, wyprz
lizak: czeski i pyszny!


13.07.2010

Sailor Floral DIY!


Wspaniały dzień zdarzył się dziś. Z tej okazji, premierowo, moje nowe plastikowe cudo z Warszawy.

Ale najbardziej jestem dumna z sukienki, wyszperanej w lumpowym koszu, z obrzydliwymi, długimi rękawami i poduchami, długości najgorszej z możliwych czyli do połowy łydki. Jedynym plusem prócz materiału był obniżony stan i ładne zakładki. W niektórych babcinych reliktach przeszłości tkwi jednak potencjał, i cała sztuka to go dostrzec.

Po wielu godzinach fastrygowania, wiskozowe cudo z marynarskim, nieco czarodziejkowym kołnierzykiem z tyłu, obszytym cudowną bawełnianą koroneczką (jestem nim za-u-ro-czo-na do cna) miało swoją premierę w ciepłym lipcowym słońcu.







sukienka: lump + zrób-to-sam około 1,50 na wyprzedaży na wadze;)
torebunia: lump, 5 zł
pasek: Paloma Picasso;) lump, 5 zł
pierścień: New Look, 14,90
kolczyki: mój patent.

9.07.2010

pod warszawskim niebem.

Podczas pobytu w stolycy najbardziej lubię zakupy. A właściwie window-shopping, bo nie znoszę wydawać pieniędzy w sieciówkach, wolę w lumpach (a te warszawskie jakoś nie przypadły mi do gustu.)
Chociaż zdarza się tak, że widząc coś wspaniałego nie mogę się oprzeć, zwykle jest to biżuteria. I tak, tym razem na swoją wspaniałą sesję czekają cudowne kolczyki new look (który zdeklasował topszop na mojej liście), takie jakie lubię, plastikowe i rzucające się w oczy (luby mówi że to żywica.) Jest też pierścień. Ale to innym razem.


Zdjęcia nicniemówiące bo raz było zimno i były spodnie, a raz było ciepło i były inne kolczyki. Coś czuję że nowe nabytki będą miały swoją premierę w poniedziałek. I nie mogę się doczekać jak zrobimy im zdjęcia!







4.07.2010

It's time for the pumps!



Bo jak jest niedziela, to trzeba drogie dzieci się ładnie ubrać. A jak ładnie, to i niewygodnie i wysoko. Ale przecież musi być ładnie.

Świat ślicznie wygląda z wysokości 1,95 m. Naprawdę.





Top: ASOS (lump)
Spódnica: Inditex (lump)
Buty: NEXT 10 cm! (lump) 11,00
Kolczyki pawie: Allegro 12,90
Torebunia: lump, 5,00
Okulars: babcine (prawie jak ray ban;))

2.07.2010

V



"Cóż to za piękna francuska kobieta?" zaświergotała przyodziana w kobaltowy całun postać. Piękna może nie, ale szalona Pani W. ma taki a nie inny styl wypowiedzi co, nie powiem, miłe jest bardzo.

Uwielbiam te spodenki. Kojarzą mi się z moją mamą (nazywała je "spódnicospodnie") z lat 90., kiedy byłam mała. Dlatego (i dlatego że są beżowe safari safari!) jak tylko wygrzebałam je w koszu postanowiłam przygarnąć.Top: H&M
Spodenki: lump


Zdjęcia: Tomasz Sz. (dzięki!:))