27.02.2014

The Rainbow's End.
















***

Jestem szczęściem, całkowicie czystą, nieskrępowaną radością. Srebrzysto błękitne przestrzenie wypełniają mi głowę, i czasem myślę że jakimś magicznym sposobem znalazły tam swoje miejsce bo wciąż unoszę się gdzieś wysoko, wysoko w chmurach. Cudowna perspektywa, móc bezkarnie stopić się z niebem.

Świat składa się z piękna i mam wrażenie że słońce świeci tylko dla mnie, że to dla mnie zima skończyła się po dwóch tygodniach, bo nie mogła znieść myśli że straciła swoją złą moc, i że zupełnie mnie w tym roku nie przygnębia. Nie przeszkadza mi ani to że kot zrzuca tony sierści, ani że znów przesoliłam zupę, że nie umiem ładnie wykroić spódnicy z materiału i że mam dziurę w ulubionym swetrze. Smutkiem napawa tylko fakt że bohaterowie opowieści w którą się ostatnimi czasy zagłębiam skazani są na nieszczęście i wieczną samotność, i nieważne ile razy zamknę książkę ze złością i rzucę w kąt, ich los nigdy się nie zmieni.

I nigdy nie poczują tego co ja.



***

Fleetwood Mac - Seven Wonders

8 komentarzy:

  1. Błękit, subtelność i Fleetwood Mac. Jestem totalnie zauroczona. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś jakaś czekoladowa w błękitnym sreberku...Słodycz do schrupania przy herbatce z kwiatowej filiżanki...

    OdpowiedzUsuń
  3. So amazing doll, love these!! And I love Fleetwood Mac too :) Have a wonderful weekend xx

    OdpowiedzUsuń
  4. How wonderful to have found you, ahhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
    Loveeeeeeeeeeeeeeeeee

    OdpowiedzUsuń
  5. magicznie! cudowne zdjęcie! super stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie piszesz o szczęściu:) Wyjątkowa jest ta wiosna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie, no odjazd.
    Powiem Ci, że od kilku dni mam straszliwego doła, potrafię wsiąść do samochodu i wybuchnąć płaczem. Nazbierało mi się za dużo. I Twój post jest taka marmoladką, słodkim winkiem, co sprawia przyjemność i lekko odurza. lepiej mi;-)

    OdpowiedzUsuń