01.05.2011

The day Tinkerbell gave me some fairy dust.



Patsy Cline - The Heart You Break May Be Your Own.

Leniwy, deszczowy dzień. Mimo ze jestem zatopiona w książkach nie mogę pozbyć się głupiutkich pomysłów które cały czas przychodzą mi do głowy, jak na przykład ten:
dawno dawno temu, za górami za lasami, kupiłam koszmarne buty. Dziś, z paskudnych i niekochanych, po odpruciu tych okropnych klamerek (Bogu dzięki za rasę męską) zmieniły się w najprawdziwsze, magiczne buty Dzwoneczka!

Słonecznej Majówki!

***

Eng. I really like rainy, idle days like today's. Despite I'm working on my MA I cannot get rid of the silly ideas that come to my mind all the time. For example this one: a long time ago, in a faraway land I bought really ugly shoes (they were kinda pretty then.) Today I figured out they are perfect for the transformation into the pretty shoes of Tinkerbell! Personally I feel like a little fairy wearing them.

Have a sunny week!














Tinkerbell necklace: gift
shoes: Bata plus fairy dust as an inspiration
clutch: SH

19 komentarzy:

  1. Piękny klimat na tych fotkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne są, moja córka marzy o butkach dzwoneczka i już mam na nie pomysł dzięki Tobie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. No śliczne :) I jaki klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hi The Dragonfly clip is VERY pretty fay x

    OdpowiedzUsuń
  5. ale śwetny pomysł!!koniecznie musisz się zaprezentować w tych bucikach:)
    buziaki
    a.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne zdjęcia, a buciki są cudowne!
    http://jeilliebean.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne zdjęcia :)

    zapraszam do siebie:
    www.made-vogue.blogspot.com
    xoxo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne fotki w super klimacie!!

    OdpowiedzUsuń
  9. będziesz w tych butach latać jak kanarek!

    OdpowiedzUsuń
  10. cacka z dziurka w cudnych kolorach :) piekne baletki!

    Pozdrawiam,
    rudsini.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. In fact zjawiłam się ponad lata temu dwa,ale na krótko,bo spanikowałam przed przysłowiowym ,,co ludzie powiedzą''(było to decyzją głupią nad wyraz,bo wiele dziewczyn,które wtedy zaczynały wybiły się,mimo że to co robiły było relatywnie słabe,ale nazwami rzucać nie będę,coby ewentualnych kwasów nie robić),właściwie to panikuję trochę nadal,bo o moim śmiesznym blogu z realnych znajomych są poinformowane zaledwie trzy osoby...
    Twój post jest cudowny,kojarzy mi się z carskim Petersburgiem,z Bizancjum trochę i z bajką nie-disneyowską pt.,,Anastazja''. Buty rzeczywiście paskudne były i magicznej przemiany doznały,pogratulować. Co do Twego realizmu magicznego,to uwielbiam patrzeć,ale wyglądać tak nie mogę,z głupiego powodu,może jedynie przez moją głowę zresztą wygenerowanego-czuję się wątła i słaba psychicznie w ubraniach romantycznych...
    Ukłony dziewczę z bajki

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakiż niepowtarzalny klimat tworzą te zdjęcia wraz z piosenką Patsy Cline w tle ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolorystyka, klimat, lekkośc..
    Świetne zdjęcia! i gratuluje pomysłowości:)
    obserwujemy się?:)

    OdpowiedzUsuń
  14. genialny blog i swietne zdjecia :) Obserwuje =]


    Zapraszam na mojego bloga:
    www.sarawplace.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. You have the best photos, I love these very much. XX

    OdpowiedzUsuń
  16. już kocham Twój blog...mmmmmmmm...jest tu pieknie

    OdpowiedzUsuń